Chińscy gracze w natarciu: MEIZU MX3

Jeszcze do niedawna chińskie produkty, zwłaszcza elektroniczne, nie miały prawa konkurować z zachodnimi odpowiednikami.

Były one wykonane z gorszej jakości materiałów, a ludzie postrzegali je po prostu jako tandetne. To już jednak przeszłość (choć w świadomości Europejczyków taki pogląd jest nadal popularny). Dobrym przykładem jest firma Xiaomi, której smartfony szybko odniosły sukces na rynku Chińskim, a samo Xiaomi planuje stać się marką o zasięgu globalnym. To jednak nie jedyny chiński potentat do stworzenia smartfonowego imperium. Oto Meizu.

Meizu było firmą, jakich w Chinach nie brakuje. Jeszcze w 2007 roku produkowała odtwarzacze MP3 i próbowała swoich sił w produkcji smartfonów (opartych na Windowsie CE6.0), jednak bez większych sukcesów. Wszystko zmieniło przekierunkowanie na Androida. Pierwszy smartfon z początku 2011 roku o nazwie Meizu M9 nieźle namieszał na mobilnym rynku w Chinach, a następne urządzenia z linii MX szybko stały się jednymi z najlepiej sprzedających się smartfonów na tamtejszym rynku.

Flagowiec z piekła rodem

Najnowsze dziecko Meizu, czyli MX3, które weszło na rynek chiński we wrześniu zeszłego roku, może pochwalić się specyfikacją godną miana z najwyższej półki. Smartfon waży 143 g a jego wymiary to 139×71.9×9.1 mm. Sercem MX3 jest piekielnie wydajny, 8-rdzeniowy procesor (1.6 GHz A15 × 4 + 1.2 GHz A7 x 4) wspomagany 2GB RAMu. Ekran o przekątnej 5.1-cala działa w bardzo niestandardowej rozdzielczości, ponieważ wynosi ona 1800×1080 pikseli (412ppi). Obraz jest jednak ostry i dobrze widoczny również pod dużymi kątami patrzenia.

Do tego dochodzi pamięć wewnętrzna, której pojemność wynosi od 16GB aż do 128GB. Smartfon nie posiada slotu na karty pamięci, jednak jeżeli ktoś zdecyduje się na wariant o dużej pojemności, wątpię by zwracał na to uwagę. Meizu MX3 obsługuje również technologię NFC oraz posiada dwa aparaty 2MP z przodu i 8MP z tyłu. Rozczarowuje niestety brak modułu LTE oraz pojemność baterii. 2400mAh to mniej niż w zeszłorocznym Samsungu Galaxy S4 (2600mAh), nie mówiąc już o potężnej baterii w tegorocznym Sony Xperia Z2 (3200mAh). Meizu broni się jednak ceną. Na rynku chińskim smartfon wyceniany jest w tej chwili na… 330$, czyli nieco poniżej 1000zł! I tak, nawet design ewidentnie nawiązujący do iPhone’a nie jest w stanie obalić tego argumentu.

(Nie)Android

Na uwagę zasługuje również autorski system operacyjny oparty na Androidzie, a mianowicie Flyme OS, pod którego kontrolą znajdują się wszystkie urządzenia z linii MX. Jest bardzo przejrzysty i minimalistyczny, a płaskie ikony mogą kojarzyć się z iOS 7, jednak wciąż cieszy oko, a pod względem możliwości działania i intuicyjności nie odbiega od oryginalnego Androida.

Kiedy w Europie?

Nie wiem jak Wy, ale ja nie obraziłbym się, gdyby na rynkach europejskich pojawili się nowi gracze z Chin. Zarówno Meizu jak i Xiaomi wprowadziłby powiew świeżości na nasz rynek, który nie oszukujmy się, zdominowany jest przez Samsunga, Apple i HTC. No i ta cena! Na razie jednak nie wiadomo (pomijając co jakiś czas pojawiające się w sieci plotki) czy i kiedy urządzenia trafią na rynki inne niż chiński.

Zobacz również: Pierwsze wrażenia: Samsung Galaxy TAB

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Porozmawiajmy o grach! PaperTab. „Papierowy” tablet przyszłości LifeHub. WSZYSTKO w jednym urządzeniu. Genialny koncept! Twój komputer cię nie pokocha, bo i niby dlaczego by miał? Świat rodem z Orwella. Tak będzie wyglądał Internet w 2025 roku? Człowiek wygrał z robotem, ale nie takiego starcia się spodziewaliśmy Czemu inteligentne zegarki są... brzydkie? PonoPlayer. Znany muzyk twierdzi, że liczy się tylko jakość Smartwatch Neptune Pine. Zegarek doskonały? Razer rzuca wyzwanie – autorskie mechaniczne przełączniki w BlackWidow Ultimate 2014 Roccat Ryos MK Glow i MK – potęga mechaniki, z którą nie wygrasz! [test] Blocks. Zrób to sam: inteligentny zegarek Aether Cone zagra to, na co mamy ochotę Walka w chmurze. OnLive rzuca wyzwanie PlayStation Now Google Glass to takie nowe komórki. Pamiętacie, jak ich używanie było lansem? Kiedyś kochałem pecety, dziś wolę konsole. Dlaczego? SmartWallit Pro. Kolejny idealny gadżet dla zapominalskich Logitech Harmony Smart Keyboard. Inteligentne telewizory też potrzebują klawiatur Kelnerze, nie jesteś już potrzebny. Pizzę zamówimy na interaktywnym stole Ring. Jeden pierścień, by... móc obsługiwać wszystko Apple CarPlay - czas na... samochód dokujący dla iPhone'a? Moov. Ćwicz z wirtualnym trenerem